Bycie przedsiębiorcą w Polsce to zawód wymagający elastyczności, twardego radzenia sobie z rynkową presją i umiejętności optymalizacji procesów. Polscy przedsiębiorcy, zwłaszcza specjaliści z branży IT, usług profesjonalnych czy e-commerce rozliczający się na kontraktach B2B, należą do grupy najlepiej zarabiających obywateli. Jednak ten finansowy sukces kończy się dokładnie w momencie, w którym właściciel dobrze prosperującej firmy przekracza próg banku, prosząc o finansowanie zakupu nieruchomości. Zderzenie kreatywnego, płynnego świata biznesu z betonowymi procedurami analityków hipotecznych to dla wielu ogromny szok. Systemy bankowe traktują współczesnych przedsiębiorców jak klientów podwyższonego ryzyka. Właśnie dlatego tak wielu z nich puka do drzwi ekspertów z Atton, wybierając całkowitą niezależność, jaką daje zakup nieruchomości na raty notarialne. Dlaczego przedsiębiorca z gotówką przegrywa w banku i jak może wygrać na wolnym rynku?

Pułapka optymalizacji podatkowej i ryczałtu


Bankowe algorytmy badające zdolność kredytową zatrzymały się w erze etatowej. Program, który decyduje o przyznaniu Ci kilkuset tysięcy złotych, najchętniej widziałby stałą umowę o pracę na czas nieokreślony, podpisaną z wielką korporacją. Przedsiębiorca, z definicji, jest dla algorytmu elementem niestabilnym.

Największy dramat dotyczy osób, które prowadzą inteligentną politykę podatkową. Jeśli generujesz duże przychody, ale w pełni legalnie pompujesz koszty działalności (kupujesz samochody w leasingu, inwestujesz w drogi sprzęt), by zapłacić niższy podatek dochodowy, na papierze dla analityka bankowego "nic nie zarabiasz". Z kolei przedsiębiorcy rozliczający się popularnym ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych są oceniani przez banki w sposób skrajnie rygorystyczny – z ich potężnych wpływów bank często ucina 50-60% jako hipotetyczne koszty. W rezultacie przedsiębiorca z przychodem 25 tysięcy złotych miesięcznie słyszy, że nie stać go na ratę rzędu trzech tysięcy złotych.

Błyskawiczna weryfikacja bez bankowej biurokracji


Dla kogoś, kto potrafi prowadzić dochodowy biznes, wielomiesięczne tłumaczenie się przed bankowym urzędnikiem z każdego przelewu na karcie kredytowej jest irytującą stratą czasu. Raty notarialne przywracają transakcjom biznesowy, merytoryczny wymiar. Omijając bank, negocjujesz bezpośrednio ze sprzedającym lub profesjonalnym inwestorem.

W modelu proponowanym przez Atton, Twoje zeszłoroczne zeznania PIT i wybrane formy opodatkowania są sprawą drugorzędną. Gwarancją transakcji jest solidny wkład własny, który wnosisz ze zgromadzonego kapitału, oraz wykazanie racjonalnych, bieżących wpływów na konto, które gwarantują obsługę przyszłych rat. Transakcja opiera się na akcie notarialnym, w którym obie strony zobowiązują się do dotrzymania warunków. Proces ten nie trwa kwartału, ale od momentu dopięcia szczegółów finansowych może zostać zrealizowany u notariusza w zaledwie kilka dni, co pozwala na natychmiastowe przejęcie lokalu pod biuro lub nową inwestycję.

Wolność od algorytmów i elastyczność budowania majątku


Kluczową zaletą tego rozwiązania dla przedsiębiorcy jest również niezależność od makroekonomicznych kaprysów sektora bankowego. Kredyt ze zmiennym oprocentowaniem to dla firmy potężne, nieprzewidywalne ryzyko, którego nie da się zablokować. Decyzje Rady Polityki Pieniężnej dotyczące poziomu WIBOR-u wpływają na drastyczne skoki rat z miesiąca na miesiąc.

W ratach notarialnych przejmujesz pełną kontrolę. Cena zakupu oraz marża finansująca rozłożenie na raty są sztywne i zamknięte w dokumencie aktu notarialnego. Wiesz co do grosza, ile wyniesie rata za dwa, pięć i osiem lat. Taka przewidywalność to świętość w planowaniu firmowego budżetu. Co więcej, w akcie notarialnym można wynegocjować niestandardowe harmonogramy płatności – na przykład raty balonowe, czy sezonowe zmniejszanie wpłat, dopasowane do cyklów fakturowania w Twojej branży. Zakup na raty bezpośrednio od właściciela to ominięcie skostniałego systemu, powrót do kupieckich wartości i ochrona wypracowanego kapitału przed ukrytymi, bankowymi prowizjami.